Wypał węgla drzewnego u Zygmunta Furdygiela

wypał węgla bieszczady

Plenerowe muzeum wypału węgla drzewnego to jedno z miejsc, które warto zobaczyć. Można się tam z powodzeniem wybrać o każdej porze roku. Jeżeli ktoś będzie wybierał się motocyklem w Bieszczady, to nie powinien zapomnieć o tym, aby zatrzymać się w tym właśnie miejscu. Jeszcze nikt nie pożałował tego, że dowiedział się, jak wygląda wypał węgla drzewnego u Zygmunta Furdygiela.


Najstarszy bieszczadzki wypalacz


Zygmunt Furdygiel to obecni najstarszy, bieszczadzki wypalacz, który nazywany jest również smolarzem. Jest to człowiek, który bardzo chętnie oprowadza po muzeum, prezentując bardzo interesujące ciekawostki. Wypalanie węgla drzewnego w Bieszczadach cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem. Nie tylko wśród dzieci, ale m.in, wśród motocyklistów, którzy zawsze wiedzą, że zostaną w takim miejscu mile przywitani. Współrzędne geograficzne tego miejsca to 49°18’04.8″N 22°19’43.7″E. Dzięki temu łatwiej będzie znaleźć owo interesujące muzeum.

Wypał węgla drzewnego


Aby wypał węgla Bieszczady mógł się udać, potrzeba było postawienia rotorów. Takich, które w całości wykonane były z metalu. W tym rejonie pierwsze rotory pojawiły się w latach siedemdziesiątych XX wieku. Z czasem zaczęło pojawiać się ich coraz więcej. Obecnie, niestety, tych rotorów jest już coraz mniej. Na terenie Bieszczad jest już ich zaledwie 10. Tym bardziej warto dowiedzieć się, jak wygląda wypał węgla drzewnego Bieszczady. Wypalanie wegla Bieszczady zwiedzanie, praca smolarza nie jest tak łatwe, jak wiele osób mniema.